spacer.png, 0 kB
Strona g?ówna
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
Advertisement
Sensacje XX wieku - Tajne rokowania PDF Drukuj Email
Oceny: / 1
Kiepski¦wietny 
Noc 22 czerwca 1941 roku by?a upalna i duszna. Kremlowskie kuranty wybi?y
      godzin? pierwsz?, gdy Stalin wyszed? ze swojego gabinetu na drugim pi?trze
      kremlowskiego gmachu, wsiad? do windy i zjecha? na parter, gdzie czeka? na
      niego szef ochrony genera? Niko?aj W?asik. Wyj?cie dyktatora stanowi?o
      sygna? dla jego wspó?pracowników, ?e i oni mog? wreszcie uda? si? do
      domów; nie ?mieli tego zrobi?, dopóki Stalin by? w swoim gabinecie.

      By?o to dziwne, ?e dyktator wychodzi? z gabinetu, cho? przez ca?y dzie?
      nap?ywa?y znad granicy alarmuj?ce wie?ci o ruchach niemieckich wojsk.
      Wywiad meldowa? o zeznaniach niemieckich dezerterów ostrzegaj?cych, ?e
      wojna rozpocznie si? o ?wicie. Mo?e nie wierzy? tym doniesieniom, a mo?e
      uzna?, ?e jest to prowokacja i nade wszystko nale?y zachowa? spokój, aby
      nie dopu?ci? do konfliktu z Niemcami.

      Wyda? wi?c dowódcy Moskiewskiego Okr?gu Wojskowego rozkaz postawienia w
      stan gotowo?ci wojsk obrony przeciwlotniczej Moskwy, a szefowi sto?ecznej
      organizacji partyjnej nakaza?, aby wszyscy dzia?acze pozostali na
      stanowiskach. Powiedzia? wówczas: "Mo?liwy atak Niemców".

      Zabroni? jednak og?aszania alarmu w oddzia?ach wojskowych. Nie da? si?
      sprowokowa?!

      Jak w ka?d? sobot? Stalin wyje?d?a? do swojej daczy w odleg?ym o 35 km
      Kuncewie, gdzie dotar? oko?o godziny drugiej. Stalin przeszed? przez
      werand? i wspi?? si? po w?skich drewnianych schodach na poddasze, gdzie
      mie?ci?a si? jego sypialnia. Zdj?? kurtk?, rozpi?? ko?nierzyk koszuli,
      zzu? buty i po?o?y? si? na w?skim ?ó?ku, nad którym wisia? gruzi?ski
      kilim. Wkrótce zasn?? snem cz?owieka zm?czonego.

      Telefon zadzwoni? o czwartej nad ranem. Stalin, obudzony przez dowódc?
      ochrony Kuncewa, podniós? s?uchawk?. Us?ysza? g?os genera?a Gieorgija
      ?ukowa, szefa Sztabu Generalnego.


        ?ukow: Towarzyszu Stalin, faszy?ci zaatakowali na ca?ym froncie. Dowódca
        Floty Czarnomorskiej melduje, ?e nadlatuje wielka liczba
        niezidentyfikowanych samolotów. Klimowski, z Zachodniego Okr?gu
        Wojskowego, dzwoni, ?e niemieckie samoloty bombarduj? bia?oruskie
miasta…

        ?ukow: Czy zrozumieli?cie mnie?

        Stalin: Gdzie jest ludowy komisarz obrony?

        ?ukow: Rozmawia z Kijowskim Okr?giem Wojskowym.

        Stalin: Przyjed?cie na Kreml z Timoszenk?. Powiedzcie Poskriebyszewowi,
        ?eby wezwa? wszystkich cz?onków Biura Politycznego.
      Tej nocy o godzinie 3.15 tysi?ce dzia? niemieckich otworzy?o ogie?.
      Dywizje niemieckie i pa?stw sojuszniczych Rzeszy ruszy?y Od Morza
      Ba?tyckiego do Morza Czarnego. Pociski spada?y na pozycje radzieckich
      wojsk ca?kowicie nieprzygotowanych do odparcia ataku.

      Uderzenie Luftwaffe na radzieckie lotniska mia?o efekt dewastuj?cy. Do
      po?udnia pierwszego dnia wojny 528 samolotów Wojenno-wozdusznych Si?
      zosta?o zniszczonych na ziemi, zanim zdo?a?y wystartowa?. Sta?y równo,
      jeden obok drugiego, co bardzo u?atwia?o zadanie lotnikom niemieckim i
      pot?gowa?o niszcz?c? si?? ataku. P?omienie z jednego samolotu przenosi?y
      si? b?yskawicznie na inne.

      Taka by?a cena nieprzygotowania obrony lotnisk, braku paliwa i amunicji
      dla samolotów, które w ci?gu ostatnich tygodni przed wybuchem wojny
      przerzucono na nowe lotniska polowe.

      Wsz?dzie - w powietrzu, na l?dzie i na morzu - niemieckie wojska odnosi?y
      wielkie zwyci?stwa. Kilka korpusów pancernych wdar?o si? tego dnia na
      60-90 kilometrów w g??b Zwi?zku Radzieckiego, co by?o niespotykane w
      dotychczasowej historii wojen. Sz?y dalej na wschód, gromi?c armi?
      Czerwon?, która, cho? bi?a si? dzielnie, ponosi?a ogromne straty. Nie by?a
      w stanie zatrzyma? Wehrmachtu.

      Adolf Hitler by? pewien, ?e Wehrmachtowi uda si? zrealizowa? plan
      pokonania Zwi?zku Radzieckiego najpó?niej w ci?gu 4 miesi?cy.

      W pogodne wrze?niowe popo?udnie 1941 roku Adolf Hitler szed? ?wirow?
      alejk? w?ród wysokich drzew w "Wilczym Sza?cu". Towarzyszy? mu Franz von
      Papen, ambasador Niemiec w Ankarze, by?y premier. Führer darzy? go
      sympati? ze wzgl?du na poparcie, jakie uzyska? z jego strony w 1933 roku,
      w prze?omowym okresie walki o w?adz?.


        Hitler: Mam dla pana wiele wspania?ych wiadomo?ci. Wczoraj czo?gi
        Kleista i Guderiana zamkn??y w okr??eniu cztery rosyjskie armie w
        rejonie Lokhvista. Rozpocz?li?my obl??enie Leningradu. Rozkaza?em
        szczelnie zablokowa? to miasto, a Luftwaffe rozpocz??a ca?odobowe
        naloty. Chc? unikn?? walk ulicznych, co mog?oby nas kosztowa? wiele
        ofiar. Leningrad zostanie zmuszony do kapitulacji g?odem. Mo?emy
        zaczeka?. Par? tygodni nie ma ju? znaczenia, za? czo?gi b?d? mi
        potrzebne do ofensywy na Moskw?.

        Papen: Mein Führer, to ju? nie potrwa d?ugo! Za miesi?c lub najwy?ej dwa
        Stalin podda wszystkie miasta!

        Hitler: Gdy Wehrmacht zajmie okre?lon? cz??? Rosji, stanie si? mo?liwe
        zawarcie porozumienia ze Stalinem.


      Hitler nie chcia?, aby jego wojska zaj??y ca?y wielki Zwi?zek Radziecki.
      By?oby to niemo?liwe i niepotrzebne. Planowa?, ?e Wehrmacht dojdzie do
      Uralu i tam si? zatrzyma, a niedobitki Armii Czerwonej i w?adze schroni?
      si? w azjatyckiej cz??ci.


        Hitler: Stalin, je?eli nie obali go naród, musi zda? sobie spraw?, ?e w
        wieku 66 lat nie mo?na rozpoczyna? dzie?a ?ycia od pocz?tku. Musi wi?c
        ocali?, co tylko mo?liwe. Wycofa si? w g??b Azji, a my odgrodzimy si? od
        jego azjatyckiej hordy murem ze stali i betonu. Bolszewizm wegetuj?cy w
        syberyjskiej tajdze, pozbawiony wielkiego przemys?u, nigdy ju? nie
        zagrozi Europie.

        Papen: Oczywi?cie nie pozostawimy go spokojnie w tej azjatyckiej
        twierdzy, ale jaki? to b?dzie wielki rynek zbytu dla naszego przemys?u!

        Hitler: Och, tak! Nowa Rosja za Uralem b?dzie naszymi Hindusami. B?dzie
        to rynek zbytu o wiele lepiej po?o?ony ni? brytyjskie Indie!


      Czy do Hitlera dotar?y od Stalina propozycje zawarcia pokoju, za który
      Stalin gotów by? na wielkie ust?pstwa? Nie ma na to oczywistego dowodu,
      ale ta rozmowa mo?e na to wskazywa?.





       

      Ju? w po?owie lipca 1941, gdy ostateczna kl?ska Armii Czerwonej wydawa?a
      si? spraw? najbli?szych miesi?cy, Stalin uzna?, ?e nadszed? czas, aby
      podj?? dzia?ania dyplomatyczne.

      Rankiem 25 lipca Pawe? Sudop?atow, szef Zarz?du Operacji Specjalnych NKWD,
      zosta? wezwany do gabinetu swojego prze?o?onego, szefa NKWD ?awrentija
      Berii.

      Ten siedz?c za biurkiem przegl?da? akta opatrzone napisem "?ci?le tajne".
      Sudop?atow z koloru ok?adki zorientowa? si?, ?e s? to akta osobowe, ale
      niczego wi?cej nie potrafi? dostrzec.


        Beria: Siadajcie, towarzyszu Sudop?atow. Te raporty powinni?cie zna?.
      Wsta? zza biurka, wzi?? kilka innych teczek i usiad? na fotelu naprzeciwko
      Sudop?atowa. Poinformowa? go o dyplomatach radzieckich, którzy wrócili z
      Berlina po zamkni?ciu tam ambasady radzieckiej.


        Beria: Bierie?kow i Kobu?ow informuj?, ?e w czasie rozmowy z baronem
        Botmanem, z niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych dowiedzieli
        si? o narastaj?cym niezadowoleniu w Niemczech, jakie wywo?uje
        przed?u?aj?ca si? wojna i brak rozstrzygni?cia na froncie.

        Sudop?atow: Potwierdzaj? to informacje od "Korsykanina". To nasz
        najcenniejszy agent w Niemczech. Donosi, ?e w niemieckim najwy?szym
        dowództwie panuje niezadowolenie z przebiegu dzia?a? wojennych.
        Zw?aszcza po du?ych stratach oddzia?u genera?a Guderiana pod
Smole?skiem.

        Beria: Znacie Stamenowa?

        Sudop?atow: Tak jest. Iwan Stamenow, bu?garski ambasador, wspó?pracuje z
        nami od dawna. O ile pami?tam, zosta? zwerbowany w 1934 roku w Rzymie,
        gdzie pracowa? jako trzeci sekretarz ambasady Królestwa Bu?garii. To
        zaufany towarzysz.

        Beria: Powinni?cie przekona? go, ?e nale?y rozpowszechnia? w?ród
        zagranicznych dyplomatów Moskwie, zw?aszcza tych, którzy sympatyzuj? z
        Niemcami, wie?ci, i? jeste?my gotowi do rozmów pokojowych. Oczywi?cie
        temu powinny towarzyszy? informacje, ?e nie mamy zamiaru zrezygnowa? z
        twardej obrony na ka?dym odcinku, a niemiecki Blitzkrieg zawiód?. Nie
        uda?o im si? w ci?gu miesi?ca zdoby? Moskwy, Leningradu i Kijowa. Tak
        wi?c wojna b?dzie trwa?a d?ugo.


      Beria przerwa? i podniós? s?uchawk?. Sudop?atow zd??y? zauwa?y?, ?e
      dzwoni? telefon ??cz?cy bezpo?rednio ze Stalinem lub Mo?otowem. Poderwa?
      si?, aby wyj?? z gabinetu, lecz Beria da? zna?, ?eby pozosta?.

      Mówi? cicho, odwrócony plecami, ale nie stara? si? ukry?, z kim rozmawia,
      gdy? par? razy u?y? imienia Wiaczes?aw. Rozmawia? wi?c z komisarzem spraw
      zagranicznych Wiaczes?awem Mo?otowem.


        Beria: Spraw? Stamenowa przekaza?em mojemu oficerowi, wysokiemu
        oficerowi, zgodnie z poleceniem towarzysza Stalina i twoj? opini?. A
        ?ona Stamenowa jest bardzo zadowolona, ?e za?atwi?e? jej prac? w
        Instytucie Biochemii. Tak… Do zobaczenia.

        Beria: Towarzyszu Sudop?atow, nie ma czasu od stracenia. Nie sugerujcie
        Stamenowowi, z kim ma rozmawia? na temat negocjacji z Niemcami. To
        b?dzie bardziej naturalne. Przyst?pujcie do dzia?ania i informujcie mnie
        na bie??co o wynikach tej inicjatywy.

        Sudop?atow: Przedstawi? raport, ?awrentiju Paw?owiczu.
      Nast?pnego dnia Sudop?atow spotka? si? ze Stamenowem w mieszkaniu swojego
      zast?pcy Isaaka Eitingtona, a kolejnego dnia zaprosi? ambasadora do
      restauracji "Agrawia", gdzie zwykle funkcjonariusze NKWD spotykali si? z
      zagranicznymi dyplomatami. By?o to znacznie lepsze miejsce do rozmów ni?
      mieszkanie. Kuchnia by?a dobra i nikt nie pyta? o kartki ?ywno?ciowe, co
      by?o szczególnie wa?ne w wojennym czasie. Spotkania przebiega?y w
      niewielkich gabinetach, w których g?ste firanki dobrze zas?ania?y okna,
      za? kilimy na ?cianach i ci??kie pluszowe zas?ony dok?adnie t?umi?y
      d?wi?ki. Cho? ci, którzy powinni us?ysze? przebieg rozmowy, nie mieli z
      tym k?opotów, gdy? mikrofony znajdowa?y si? wsz?dzie, poczynaj?c od
      ?yrandola, na wazonie z kwiatami ko?cz?c.


        Sudop?atow: Nie mo?na wykluczy? mo?liwo?ci szybkiego zako?czenia walk -
        oczywi?cie uwzgl?dniaj?c pewne terytorialne koncesje z naszej strony.
        Nie s?dz?, aby Niemców nie zainteresowa?a taka mo?liwo??, zw?aszcza
        teraz, gdy ich oddzia?y pancerne ponios?y du?e straty w rejonie
        Smole?ska.
      Czy Sudop?atow zdradzi? na jak wielkie ust?pstwa gotowy jest Stalin, aby
      uratowa? swoj? w?adz?? Dyktator sk?onny by? odda? Niemcom republiki
      nadba?tyckie, Bia?oru? i Ukrain? w zamian za zako?czenie dzia?a? wojennych
      i podpisanie paktu pokojowego. Nie nale?y jednak s?dzi?, aby w czasie tej
      rozmowy Sudop?atow posun?? si? tka daleko. Prawdopodobnie by?o na to za
      wcze?nie.

      Iwan Stamenow by? wyra?nie niech?tny takiemu podej?ciu w?adz radzieckich.
      On, komunista, nie w?tpi? w zwyci?stwo. Powiedzia? nawet: "Wojna b?dzie
      d?uga, ale nie mam w?tpliwo?ci, ?e zwyci?stwo b?dzie nasze".

      W tym miejscu ?lad si? urywa. Czy Stamenow przyj?? zadanie Czy podj?? si?
      misji po?rednika w rokowaniach pokojowych mi?dzy Zwi?zkiem Radzieckim i
      Niemcami? Bez w?tpienia nie by? jedynym, któremu radzieckie s?u?by
      specjalne zleci?y nawi?zanie kontaktu, ale o innych nic nie wiadomo.

      Wed?ug jednej wersji do rokowa? dosz?o w Bu?garii. Wed?ug innych Niemcy
      nie przyj?li radzieckich propozycji. Wydawa?oby si?, ?e zagadk? t? mo?na
      ?atwo rozwi?za?. Iwan Stamenow prze?y? wojn? i mieszka? w Bu?garii.

      Wiele lat pó?niej, w 1953 roku, dotar?a do niego specjalna radziecka
      delegacja z sekretarzem prezydium Rady Najwy?szej Niko?ajem Pegowem.
      Bardzo im zale?a?o na uzyskaniu po?wiadczenia, ?e tajne negocjacje toczy?y
      si? w Sofii. By? to bowiem czas, gdy w Moskwie rozpoczyna? si? proces
      ?awrentija Berii i postawiono mu zarzut "tajnego planowania obalenia
      Stalina i radzieckiego rz?du przez nawi?zanie kontaktów z agentami Hitlera
      i zaproponowanie im zdradzieckiego separatystycznego pokoju na warunkach
      terytorialnych ust?pstw".

      By?y ambasador Iwan Stamenow, mimo prób zastraszenia i przekupienia,
      odmawia? wszelkich wyja?nie? na ten temat.

      ?awrentij Beria podczas przes?uchania 26 sierpnia 1953 roku nie
      zaprzecza?, ?e istnia? projekt nawi?zania kontaktów z Niemcami, lecz
      wyja?nia?, ?e chodzi?o jedynie o zyskanie na czasie, koniecznym dla
      zmobilizowania wszystkich rezerw do walki z Niemcami.

      Nie ma wi?c dowodu, ?e tajne rokowania rozpocz??y si?, natomiast jest ma?o
      prawdopodobne, aby Hitler u szczytu powodzenia w radzieckiej kampanii,
      zechcia? targowa? si? ze Stalinem. Ten z kolei musia? rozumie?, ?e
      podj?cie przez Niemców propozycji przyst?pienia do rokowa? mo?e mie? dla
      niego nieobliczalne nast?pstwa. Wci?? liczy? na prze?om w tej wojnie, a
      gdyby radzieccy ?o?nierze dowiedzieli si? z niemieckich ulotek i audycji
      propagandowych, ?e ich wodzowie ka?? im walczy? do ostatka, a jednocze?nie
      paktuj? z wrogiem, mogliby wznieci? bunt.

      Jak zareagowaliby najwy?si dowódcy i cz?onkowie najwy?szych w?adz
      radzieckich, dowiaduj?c si?, ?e Stalin zamierza zaoferowa? Niemcom wielkie
      obszary Zwi?zku Radzieckiego, w obronie których zgin??o tak wielu
      ?o?nierzy? Czy Stalin nie znalaz?by si? wobec opozycji, jak? w marcu 1918
      roku musia? prze?amywa? Lenin, gdy zdecydowa? si? podpisa? z Niemcami
      upokarzaj?cy Rosj? pokój brzeski? Historia mog?aby si? powtórzy?.

      A jednak pomys? dogadania si? z Hitlerem od?y? w pa?dzierniku 1941 roku,
      gdy sytuacja na froncie wskazywa?a, ?e wojska niemieckie lada tydzie?
      stan? pod Moskw?.





       

      Genera? Gieorgij ?ukow przyby? do Moskwy wezwany z Leningradu 7
      pa?dziernika 1941 roku. Sytuacja na froncie ustabilizowa?a si? i zapewne z
      tego powodu móg? na krótko opu?ci? swoje stanowisko na froncie i
      przyjecha? do stolicy, aby osobi?cie przedstawi? przebieg walk i plany
      obrony miasta.

      Stalin by? chory. Le?a? w ?ó?ku cierpi?c na siln? gryp?, a wi?c ?ukow z
      sekretariatu na Kremlu, gdzie si? zameldowa?, zosta? skierowany do
      prywatnego apartamentu wodza. Nie wiadomo natomiast czy by?o to na Kremlu,
      czy te? ?ukow pojecha? do daczy w Kuncewie.

      Wszed? do pokoju i zobaczy? Stalina pogr??onego w rozmowie z Beri?. Nie
      ?mia? przerywa? ani meldowa? si? wi?c stan?? przy drzwiach i, chc?c nie
      chc?c, przys?uchiwa? si? rozmowie. Obydwaj nie zwracali na niego uwagi.
      By? mo?e Stalin chcia?, by ?ukow pozna? ten tajny plan. Mówi? do Berii:


        Stalin: Armia Czerwona nie jest wystarczaj?co silna, aby odeprze?
        niemiecki atak na Moskw?. Sta?o si? konieczne, aby?my poszli za
        przyk?adem Lenina z marca 1918 roku, gdy - nie maj?c innego wyj?cia -
        podpisa? w Brze?ciu upokarzaj?cy pokój z Niemcami. Musicie znale?? drog?
        wynegocjowania nowego brzeskiego pokoju. Nawet za cen? utraty republik
        ba?tyckich, a nawet Bia?orusi, Mo?dawii i cz??ci Ukrainy.
      Genera? ?ukow rozumia?, dlaczego dyktator gotów by? pój?? na tak wielkie
      ust?pstwa wobec wroga i odda? tak wielkie obszary pa?stwa.

      Z jednej strony dostrzega?, ?e niemieckie dywizje by?y zm?czone i
      os?abione ci??kimi walkami. Do 30 wrze?nia 1941 roku Niemcy stracili 551
      tysi?cy ?o?nierzy zabitych, rannych, zaginionych i w niewoli. Straty
      sprz?tu by?y ogromne. Zacz??a si? s?otna jesie?, która mog?a spowolni?
      post?py niemieckich wojsk. Hitler móg? by? wi?c bardziej skory do zawarcia
      korzystnego uk?adu jesieni? ni? w lecie, gdy jego Wehrmacht tak szybko
      podbija? Zwi?zek Radziecki, a straty nie by?y tak du?e.

      Z drugiej strony pierwsze dni pa?dziernika przynios?y Niemcom nowe
      zwyci?stwa.

      Korpus pancerny Guderiana rozerwa? radzieckie linie obronne i w ci?gu
      dwóch dni posun?? si? naprzód o 170 kilometrów, zdobywaj?c Orze?, co
      przypomina?o wielkie sukcesy niemieckich dywizji z pierwszych dni wojny. W
      rejonie Bria?ska i Wia?my Niemcy wzi?li do niewoli podobno 660 tysi?cy
      radzieckich ?o?nierzy i zdobyli ponad 1200 czo?gów.

      Bez wzgl?du na to, czy dane te by?y prawdziwe, kl?ska wojsk radzieckich na
      centralnym kierunku by?a bardzo dotkliwa i zdawa?a si? wskazywa? na to, ?e
      Niemcy szybko podejd? do Moskwy.

      Gdy Beria wyszed?, Stalin zwróci? si? do ?ukowa.


        Stalin: Popatrzcie, mamy du?e k?opoty z frontem zachodnim i nie s?dz?,
        ?eby uda?o mi si? dosta? dok?adny raport na temat sytuacji w tamtym
        rejonie. Musicie jecha? do dowództwa frontu zachodniego i przedstawi? mi
        sytuacj? telefonicznie, o jakiejkolwiek porze dnia czy nocy. B?d? czeka?
        na wasz telefon.
      Rozmowa z Beri? nie znalaz?a potwierdzenia w ?adnym dokumencie ani
      relacji. Jedynym ?wiadkiem by? genera? ?ukow. Musimy jednak pami?ta?, ?e
      Beria sta? si? jego najwi?kszym wrogiem. By? mo?e z tego powodu ?ukow w
      swoich pami?tnikach fa?szowa? histori?.

      Jedno jest pewne: rz?d radziecki nawi?za? kontakty z rz?dem niemieckim.
      Sta?o si? to w Sztokholmie w pa?dzierniku 1941 roku, a wi?c w czasie, gdy
      ?ukow przys?uchiwa? si? rozmowie Stalina z Beri?. Negocjacje z Niemcami
      podj??a ambasador Aleksandra Ko??ontaj.

      W pierwszych dniach pa?dziernika 1941 roku spotka?a si? z Edgarem Klausem,
      agentem Abwehry. Wspomnia?a o mo?liwo?ci negocjacji pokojowych z Niemcami.
      Zrobi?a to w sposób tak zawoalowany, ?e Klaus nie zrozumia?, o co chodzi
      jego rozmówczyni i uzna?, ?e wobec nieuchronnej kl?ski Zwi?zku
      Radzieckiego pani Ko??ontaj my?li o ratowaniu w?asnej skóry i chce ucieka?
      do Niemiec. Tak? wiadomo?? przekaza? swojemu szefowi admira?owi Wilhelmowi
      Canarisowi. Ten, uznaj?c, ?e za propozycj? radzieckiej dyplomatki mo?e
      kry? si? co? wi?cej, przekaza? jej ofert? ministrowi spraw zagranicznych
      Joachimowi von Ribbentropowi, który z kolei poinformowa? Hitlera:

      "Rosyjski ambasador w Sztokholmie, madame Ko??ontaj, zamierza zerwa? z
      rz?dem radzieckim i przyjecha? do Niemiec" - pisa? Ribbentrop. Myli? si?,
      gdy? pani Ko??ontaj nie by?a wówczas ambasadorem, ale nie takie wpadki
      zdarza?y si? niemieckiemu ministrowi, znanemu z g?upoty. Hitler
      odpowiedzia?: "Ona b?dzie wystawnie przyjmowana". Nie mia? zamiaru d?u?ej
      zajmowa? si? t? spraw?. By? mo?e zasi?gn?? bli?szych informacji na temat
      pani Ko??ontaj i dowiedzia? si?, ?e jest to za?arta komunistka, któr?
      mo?na podejrzewa? o wszystko, tylko nie o ch?? zdradzenia Stalina. Skoro
      wi?c wyst?pi?a z tak? propozycj?, to znaczy, ?e Stalin wskazywa? na ni?
      jako na osob? maj?c? jego pe?ne zaufanie, przez któr? gotów by? utrzymywa?
      tajny i nieformalny kontakt. W tamtym czasie Hitlera w ogóle to nie
      interesowa?o. Wermacht by? ju? niedaleko Moskwy, któr? ogarnia?a panika.

      Strach przed niemieckimi wojskami i prze?wiadczenie, ?e zdob?d? stolic?,
      dosz?y do zenitu w po?owie pa?dziernika 1941 roku.





       

      W Moskwie narasta?a panika, w miar? przybli?ania si? niemieckich
      oddzia?ów. Wybuch?a z ca?? si??, gdy radio nada?o komunikat: Lektor
      sowieckiego radia: W nocy z 14 na 15 pa?dziernika pogorszy?o si? po?o?enie
      wojsk frontu zachodniego. Niemiecko-faszystowskie oddzia?y rzuci?y
      przeciwko naszym wojskom wielk? liczb? czo?gów i zmotoryzowanej piechoty,
      w rezultacie w jednym z sektorów przedarli si? przez nasze linie obronne.

      To by?a kropla, która przepe?ni?a czar?. T?umy uciekinierów zape?ni?y
      dworce, gdzie dochodzi?o do walk o miejsca w wagonach. d?ugie szpalery
      usi?uj?cych wyrwa? si? z miasta przemierza?y ulice. Pomniejsi urz?dnicy
      partyjni wystawiali sobie delegacje i z rodzinami zapakowanymi do
      s?u?bowych samochodów i na skrzynie ci??arówek wyruszali na wschód. W
      kilku zak?adach przerwano produkcj?, gdy? brakowa?o robotników. W chaosie
      ogarniaj?cym stolic? zacz??y mno?y? si? rabunki i napady, pl?drowanie
      opuszczonych mieszka? i w?amania do sklepów.

      Atmosfer? histerii podgrzewa?y dzia?ania specjalnych oddzia?ów, które
      przygotowywa?y do wysadzenia rz?dowe budynki i najwa?niejsze obiekty w
      mie?cie. Osiem grup saperskich do pó?nocy 15 pa?dziernika za?o?y?o ogó?em
      584 tony materia?ów wybuchowych w budynkach rz?dowych, stacjach i
      obiektach kolejowych i na 56 mostach, w tym 16 mostach w mie?cie.
      ?o?nierze, którzy stan?li przy tych obiektach, otrzymali rozkaz wysadzenia
      na "widok nieprzyjacielskich wojsk".

      W wi?zieniach NKWD rozpocz??a si? rze?. Nie sposób by?o ewakuowa?
      wszystkich wi??niów, tych, którzy mieli pozosta?. W ci?gu kilku dni
      rozstrzelano kilka tysi?cy ludzi, w?ród nich oko?o czterystu wysokich
      oficerów aresztowanych przed wybuchem wojny lub w trakcie dzia?a?
      wojennych pod zarzutami poddania si? panice, zdrady, opuszczenia
      stanowiska.

      Zamieszanie i atmosfer? zagro?enia pog??bia?a ewakuacja zak?adów
      przemys?owych. Ogó?em 80 tysi?cy ci??arówek wywioz?o poza Moskw? maszyny z
      498 fabryk.

      Wieczorem 16 pa?dziernika Stalin wyszed? z gabinetu, gdy na korytarzu
      spotka? zmierzaj?cego w jego stron? Beri?.


        Beria: Towarzyszu Stalin, wasz specjalny poci?g jest ju? podstawiony.
        Wasza dacza w Kuncewie zosta?a zaminowana. Na lotnisku w Chodynce stoj?
        cztery samoloty, w tym wasz DC-3. Wszystko jest gotowe do ewakuacji…
      Stalin spojrza? na niego ostro, nieprzyja?nie. Nie odpowiada? mu plan
      ucieczki z Moskwy. Czu?, ?e tak d?ugo, jak ludzie i wojsko wiedz?, ?e
      pozosta? w stolicy, tak d?ugo b?dzie mo?na broni? miasta. Nie odpowiedzia?
      na s?owa Berii i poszed? do swojego samochodu. Musia? rozwa?y? t?
      sytuacj?.

      Rozwój wydarze? zdaje si? wskazywa?, ?e tego wieczora podj?? decyzj? o
      pozostaniu w Moskwie. I stoczeniu w tym rejonie decyduj?cej bitwy.

      Nie móg? odda? stolicy Niemcom, gdy? oznacza?oby to przegran? wojn?.
      Hitler uzyska?by ogromny atut propagandowy. Ludzie za?amaliby si? i nie
      sposób by?oby ich zmusi? do tak wielkiego wysi?ku, jaki dawali z siebie w
      ci?gu ostatnich miesi?cy. Zachodni sojusznicy, wci?? podejrzliwie
      przygl?daj?cy si? rozwojowi sytuacji, uznaliby, ?e Stalin nie jest
      wiarygodnym partnerem, skoro jego ocena wydarze? ca?kowicie si? nie
      sprawdzi?a.

      Bitwa pod Moskw? dawa?a jedyn? szans? zatrzymania niemieckiej ofensywy i
      odebrania Niemcom inicjatywy strategicznej, jak? mieli od pocz?tku wojny.
      Po?o?enie ich wojsk by?o w istocie bardzo trudne ze wzgl?du na wyd?u?aj?ce
      si? linie komunikacyjne, wysokie straty i nadchodz?ce mrozy, do których
      armia niemiecka nie by?a w ogóle przygotowana.

      17 pa?dziernika radio og?osi?o, ?e Stalin pozostanie w stolicy. Dwa dni
      pó?niej og?oszono stan obl??enia. Dyktator przyst?powa? do uporz?dkowania
      sytuacji w mie?cie z w?a?ciw? sobie bezwzgl?dno?ci?.

      Dowództwo obrony miasta przekaza? w r?ce genera?a P. Artiemiewa. Mia? on
      opanowa? fal? rabunków i paniki za pomoc? swoich oddzia?ów NKWD
      wprawionych w masowych egzekucjach.

      Zacz?? od administratorów budynków, w których dosz?o do pl?drowania
      mieszka?. Co dziesi?tego - winien czy nie - rozstrzelano. S?dy wojskowe
      rozpatrywa?y sprawy o kradzie?e i rabunki w ci?gu kilku minut, ledwie
      zadaj?c sobie trud, aby zapyta? oskar?onego, czy przyznaje si? do winy; z
      tym, ?e odpowied? nie mia?a ?adnego znaczenia. Wyroki wykonywano
      natychmiast.

      Nie wybaczono dyrektorom i wy?szym urz?dnikom, którzy w fali paniki po 16
      pa?dziernika wyjechali z miasta. Radio moskiewskie podawa?o ich nazwiska i
      okoliczno?ci porzucenia pracy. Nale?a?o s?dzi?, ?e lokalne oddzia?y NKWD
      starannie notowa?y te nazwiska, aby rozprawi? si? ze zdrajcami, którzy
      uciekaj?c z Moskwy znale?li si? na ich terenie.

      Bitwa o Moskw?, któr? - zgodnie z przewidywaniami Stalina - wygra?a Armia
      Czerwona stanowi?a prze?om w tej wojnie.

      Nie by?o ju? potrzeby rozwa?ania paktu z Hitlerem za cen? oddania Niemcom
      ogromnych po?aci Zwi?zku Radzieckiego. Jednak?e w Sztokholmie w dalszym
      ci?gu trwa?y tajne rokowania, które z niemieckimi wys?annikami prowadzi?a
      ambasador Aleksandra Ko??ontaj. Stalin chcia? mie? w r?ku or?? przeciwko
      zachodnim sojusznikom. Nie wierzy? im. Uwa?a?, ?e lada miesi?c to oni
      zawr? pakt z Hitlerem i gotów by? ich uprzedzi?.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
Sensacje XX Wieku - sensacjexxwieku.y5y.pl spacer.png, 0 kB
statystyka