spacer.png, 0 kB
Strona g?ówna
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
Advertisement
Sensacje XX wieku - Bro? XXI wieku PDF Drukuj Email
Oceny: / 4
Kiepski¦wietny 
Sensacje XX Wieku - Artyku?y wojenne
      Wczesnym rankiem 9 czerwca 1945 roku pu?kownik Becker, szef S?u?by
      Chemicznej wojsk ameryka?skich, wyj?? z sejfu skoroszyt o czarnych
      ok?adkach spi?tych tasiemkami z niebiesk? lakow? piecz?ci? i wsun?? go do
      teczki zamykanej na niewielk? k?ódk?. Chroni? najwi?ksz? tajemnic? tamtego
      czasu.

      Dokument, który zabiera? ze sob? na posiedzenie u ministra obrony nosi?
      tytu?: "Studia na temat mo?liwego odwetowego u?ycia gazu truj?cego w
      operacji «Olimpic»".

      Zrealizowanie tego planu mia?o spowodowa? ?mier? pi?ciu milionów ludzi! Co
      najmniej pi?ciu milionów!

      Pó? godziny pó?niej pu?kownik Becker przekaza? raport sekretarzowi obrony
      Henry'emu Stimsonowi.

      W czerwcu 1945 roku na Pacyfiku wojska ameryka?skie przygotowywa?y si? do
      ostatniej wielkiej operacji inwazyjnej przeciwko Japonii. Plan, nazwany
      "Olimpic", przewidywa?, ?e 1 listopada 1945 roku, po o?miodniowym
      bombardowaniu z morza i powietrza, 815 tys. ?o?nierzy dokona inwazji na
      wysp? Kiusiu i zajmie jej po?udniow? cz???, aby tam za?o?y? bazy lotnicze
      i morskie. Pi?? miesi?cy pó?niej wojska ameryka?skie mia?y przyst?pi? do
      drugiej cz??ci operacji nazwanej kryptonimem "Cornet". Wed?ug jej za?o?e?
      1 marca 1946 roku ponad milion ?o?nierzy mia?o wyl?dowa? na wyspie Honsiu
      i uderzy? na Tokio. Pozostawa?o pytanie: jak wielkie b?d? straty w?ród
      ?o?nierzy ameryka?skich i ludno?ci cywilnej?

      Wywiad donosi?, ?e na wyspach japo?skich trwaj? intensywne przygotowania
      do obrony. Ca?a ludno?? mia?a wzi?? udzia? w walce, dzieci i starcy,
      kobiety i kaleki, wszyscy sposobili bro?. Amerykanie pami?tali, z jak?
      determinacj? Japo?czycy bronili si? na wyspach na Pacyfiku odleg?ych o
      tysi?ce kilometrów od ich ojczyzny. To dawa?o wyobra?enie, co b?dzie, gdy
      wojska ameryka?skie rusz? do szturmu na Tokio.

      Prezydent Harry Truman, który przej?? urz?d po zmar?ym nagle 12 kwietnia
      1945 roku Franklinie Delano Roosevelcie, musia? podj?? najtrudniejsze
      decyzje. Mia?y zapa?? w czasie tajnej narady w Owalnym Gabinecie Bia?ego
      Domu 18 czerwca 1945 roku. Sekretarz obrony Henry Stimson relacjonowa?
      sytuacj? w Japonii:
        Stimson: Panie prezydencie, przygotowania do obrony wysp macierzystych
        Japonii szokuj? skal? i determinacj?. Z danych wywiadowczych, z natury
        rzeczy niepe?nych, wynika, ?e spo?ecze?stwo gotowe jest walczy? do
        ostatniego... hmm... ?o?nierza, cho? nie wiem, czy w tym wypadku to
        adekwatne okre?lenie. Do oddzia?ów samoobrony rekrutowani s? wszyscy
        m??czy?ni w wieku od 15 do 65 lat i kobiety w wieku od 17 do 45 lat.
        Oceniamy, ?e liczebno?? wojsk samoobrony wyniesie oko?o 32 milionów
        ludzi. Liczebno?? regularnych wojsk szacujemy na 2,5 miliona.
        Truman: Jakie ofiary poch?onie inwazja po naszej stronie?
        Stimson: Wst?pnie oceniamy, ?e b?dzie od 30 do 40 tysi?cy ?o?nierzy
        zabitych, cho? nie musz? ukrywa?, ?e s? to szacunki zani?one.
        Truman: Prosz? wi?c poda? w?a?ciw? liczb?!
        Stimson: Jest dziesi?ciokrotnie wy?sza.
        Truman: Czy dobrze s?ysza?em? Trzysta do czterystu tysi?cy naszych
        ?o?nierzy zginie szturmuj?c Japoni??! To wi?cej ni? stracili?my w ca?ej
        wojnie!
        Stimson: Panie prezydencie, nasi ch?opcy zdobywali wyspy odleg?e o
        tysi?ce kilometrów od wysp macierzystych Japonii. Prosz?… Iwodzima - 5
        391 naszych ?o?nierzy zabitych, 17 400 rannych. Warto zauwa?y?, ?e z 20
        tysi?cy ?o?nierzy japo?skich broni?cych wyspy do niewoli odda?o si?
        tylko… 216! Na Sajpanie by?o trzy i pó? tysi?ca zabitych i ponad 10
        tysi?cy rannych. I tak dalej. Wsz?dzie walki by?y nadzwyczaj krwawe. Nie
        chc? nawet my?le?, co b?dzie pod Tokio albo na ulicach miasta…
        Truman: Jak mo?emy unikn?? tej katastrofy?
        Stimson: Pu?kownik Becker, szef S?u?by Chemicznej przekaza? mi 9 czerwca
        raport na temat u?ycia gazów bojowych.
      "Gaz jest jedyn?, nieu?ywan? dot?d broni?, która mo?e zdecydowanie obni?y?
      straty ameryka?skich ?o?nierzy i powinna skróci? wojn?" - napisali autorzy
      raportu o mo?liwo?ciach wykorzystania broni chemicznej.

      Sekretarz obrony Henry Stimson zgadza? si? z t? konkluzj?. Równie? genera?
      George Marshall, szef Sztabu Generalnego, uzna?, ?e u?ycie gazu mo?e
      zmniejszy? ameryka?skie straty.
        Marshall: Nie musi to by? nasz najnowszy i najsilniejszy gaz. Tylko, aby
        ich spryska? i ?eby si? pochorowali i stracili ochot? do walki. Nasyci?
        obszar, najlepiej musztardowym, sta? z boku i czeka?.
      Jednak?e p?k Becker i jego zespó? byli odmiennego zdania. Nie chodzi?o o
      to, aby "spryska?" Japo?czyków, jak uj?? to genera? Marshall. Fachowcy od
      broni chemicznej uwa?ali, ?e nale?y spowodowa? jak najwi?ksze ofiary w?ród
      ludno?ci, co uniemo?liwi?oby obron?.

      Dlatego jako cel pierwszego uderzenia wybrali dzielnic? Tokio o obszarze
      45 km2 na pó?noc od pa?acu cesarskiego, zamieszka?? przez blisko milion
      ludzi. Spodziewano si? ponadto, ?e gaz zwiewany przez wiatr zatruje 700
      tys. ludzi mieszkaj?cych w promieniu 3 km.

      Czy prezydent zaaprobowa? ten plan?




       Plan ataku gazowego na japo?skie miasta, opracowany przez zespó? S?u?by
      Chemicznej Armii Stanów Zjednoczonych, przewidywa?, ?e atak rozpocznie si?
      16 pa?dziernika 1945 r. o godzinie 8.00 rano, gdy ruch na ulicach by?
      najbardziej intensywny; wi?kszo?? mieszka?ców znajdowa?a si? poza domami,
      a wi?c ludzie, pozbawieni os?ony, byliby najbardziej nara?eni na dzia?anie
      broni chemicznej. Samoloty mia?y zrzuci? ponad 21 000 bomb o wadze 225 kg
      ka?da lub 5,5 tys. bomb dwukrotnie ci??szych, wype?nionych fosgenem
      atakuj?cym drogi oddechowe. Bomby z gazem musztardowym, powoduj?cym
      odpadanie skóry i parali?uj?cym drogi oddechowe, mia?y spa?? na Yawat?,
      Tobat?, Wakamatsu i Kokur?. W innych miastach samoloty rozlewa?yby gaz
      musztardowy w stanie p?ynnym, aby nasyci? nim drewniane ?ciany domów, co
      mia?o na d?u?szy czas uniemo?liwi? zamieszkiwanie lub produkowanie tam
      sprz?tu dla wojska. Ogó?em w czasie nalotów trwaj?cych od 16 pa?dziernika
      do 1 listopada 1945 roku samoloty ameryka?skie mia?y zrzuci? ponad 56 000
      ton bomb gazowych.

      Tu? przed uderzeniem wojsk inwazyjnych ameryka?skie okr?ty zacz??yby
      ostrzeliwa? pociskami gazowymi nadbrze?ne miasta. Bombardowania mia?y
      zatru? ludno?? na obszarze 650 km2. Jak okre?la? raport:

      W Japonii mia?o zgin?? pi?? milionów ludzi, a jeszcze wi?cej odnios?oby
      rany.

      Szef Sztabu Generalnego, genera? George Marshall popar? ten projekt.
      Powiedzia?:
        Marshall: Jest to wstrz?saj?ce, ale nie ma ?atwej i bezkrwawej drogi do
        osi?gni?cia zwyci?stwa w wojnie. I niewdzi?cznym zadaniem przywódców
        jest utrzymanie twardej postawy, która jest wzorem dla podw?adnych.
      Do dzisiaj nie ujawniono, jakie decyzje zapad?y podczas narady u
      prezydenta Trumana.

      W chemicznych arsena?ach wojsk ameryka?skich z?o?ono 5,5 mln pocisków
      artyleryjskich wype?nionych gazem, 1,25 mln bomb lotniczych i 112 tys.
      zasobników, z których mo?na by?o rozpyla? gaz. Pozostawa?o jednak pytanie,
      jak zareaguj? w?adze Japonii na wie?? o u?yciu gazu przez Amerykanów. W
      japo?skich magazynach te? by?y pociski gazowe i jeszcze straszniejsze
      zasobniki z bakteriami. Wiele tysi?cy ton zabójczych bakterii
      przechowywano poza terytorium Japonii i wykorzystywano w wojnie w Chinach.
      Czy wielkie ofiary w?ród ludno?ci cywilnej spowodowane ameryka?skim
      atakiem gazowym nie sk?oni?yby rz?du japo?skiego do wydania rozkazu u?ycia
      broni bakteriologicznej wobec wojsk ameryka?skich? By?o to bardzo mo?liwe.


      Paradoksalnie, w takich warunkach bomba atomowa okaza?a si? broni?
      humanitarn?!

      6 sierpnia 1945 roku o godzinie 2.27 w??czono silniki bombowca "Enola
      Gay". Na prawo przygotowywa?a si? do startu za?oga samolotu "Great Artist"
      z przyrz?dami pomiarowymi. Z lewej strony sta? bombowiec z kamerami
      filmowymi i fotograficznymi.

      O 2.45 "Enola Gay" ruszy?a. W dwuminutowych odst?pach wzbi?y si? w
      powietrze pozosta?e samoloty.

      6 minut po starcie radiotelegrafista g?ównego bombowca przekaza? wiadomo??
      "Judge - A-1", co oznacza?o: "na pok?adzie wszystko w porz?dku,
      przygotowuj? si? do nast?pnego etapu."

      Oficer uzbrojenia, kapitan Parson zanotowa? w dzienniku:
        Parson: Po starcie wszystko przebiega normalnie. Musimy lecie? na
        niewygodnej wysoko?ci 4 tys. metrów, aby unikn?? zderzenia z jednym z
        600 bombowców powracaj?cych z nalotu na Japoni?.
      O godzinie 4.00 kapitan Parson przeszed? do przedzia?u bombowego i w
      ciemno?ciach przyst?pi? do montowania zapalników w korpusie bomby.
      Powróci? do kabiny o godzinie 7.30. Bomba atomowa by?a gotowa do
      zrzucenia.

      Zanotowa? pó?niej:
        Parson: Gdy znale?li?my si? w odleg?o?ci 50 mil od japo?skiego wybrze?a,
        radiotelegrafista odebra? wiadomo??: "nad g?ównym celem widoczno??
        znakomita".
      Jeden z towarzysz?cych nam B-29 pozosta? z ty?u i zacz?? kr??y?, co
      oznacza, ?e b?dzie robi? zdj?cia. Drugi leci za nami. Zrzuci przyrz?dy
      pomiarowe natychmiast po zwolnieniu bomby. Sygna?em b?dzie d?ugi d?wi?k w
      s?uchawkach. Po 20 sekundach d?wi?k ucichnie, wtedy zrzucimy bomb?.

      Lecieli na wysoko?ci 9 tysi?cy metrów. Bombardier "Enoli Gay" mjr Thomas
      Ferebee dostrzeg? w okularze celownika most Aioi Aioi o charakterystycznym
      kszta?cie litery "T", gdy? z ?rodkowego prz?s?a mostu odchodzi?a droga na
      wysp?.

      Pilot nada? sygna? do pozosta?ych samolotów: d?ugi przeszywaj?cy d?wi?k.

      Bombardier wcisn?? spust. Spod kad?uba "Enoli Gay" z otwartych wcze?niej
      drzwi komory bombowej wysun??a si? bomba atomowa. Samolot uwolniony od
      5-tonowego ci??aru wzbi? si? gwa?townie. Pilot maksymalnie zwi?kszy?
      pr?dko??. Musieli ucieka?, aby p?omienista kula wznosz?ca si?
      b?yskawicznie po wybuchu nie obj??a ich samolotu.

      Nad Hiroszim? na wysoko?ci 580 m i w odleg?o?ci 300 m od mostu, w który
      celowa? mjr Ferebee, rozb?ys?a ognista kula. Po sekundzie jej ?rednica
      wynosi?a ju? 280 metrów. Na jej powierzchni panowa?a temperatura 5 tys.
      stopni C. Fala rozpalonego powietrza dotkn??a ziemi i spowodowa?a, ?e
      ludzie w odleg?o?ci 300-400 m od centrum wybuchu wyparowali.

      Fala uderzeniowa zamieni?a si? w huragan p?dz?cy z pr?dko?ci? 1500 km/h.
      Jego si?a szybko mala?a, ale zanim ucich?, zmiót? wszystkie drewniane domy
      w promieniu 2 km i uszkodzi? solidne betonowe budynki.

      W Hiroszimie zgin??o oko?o 80 tysi?cy ludzi. Dok?adnej liczby nie zna
      nikt. Do ko?ca grudnia 1945 r. zmar?o jeszcze oko?o 60 tysi?cy ludzi.
      Skala zniszcze? i ofiar by?a jednak mniejsza ni? w czasie nalotu
      ameryka?skich samolotów na Tokio w nocy z 8 na 9 marca 1945 r., gdy
      wybuchy bomb i wzniecone przez nie po?ary zabi?y oko?o 135 tysi?cy ludzi.
      Jednak przera?aj?cy charakter ataku nuklearnego polega? na tym, ?e jeden
      samolot zrzucaj?c jedn? bomb? dokona? zniszcze? równie du?ych jak setki
      bombowców.

      Wybuch w Hiroszimie i drugi, 9 sierpnia, w Nagasaki zmusi?y rz?d japo?ski
      do kapitulacji. Nie by?o wi?c konieczne l?dowanie wojsk inwazyjnych na
      japo?skich wyspach. Plany u?ycia bomb gazowych przesta?y by? aktualne.




       Gro?ba ataku chemicznego istnia?a przez ca?? wojn?. Najwi?ksze zasoby tej
      broni posiadali Niemcy. Oni mieli te? najbardziej zabójcze rodzaje gazów,
      o czym Brytyjczycy dowiedzieli si? dopiero po wojnie.

      A zacz??o si? od przypadku. Dr Gerhard Schrader, pracuj?cy w laboratorium
      IG Farben nad ?rodkami ochrony ro?lin, powa?nie zatru? si? w czasie
      spryskiwania li?ci nowym preparatem owadobójczym. Przez miesi?c pozostawa?
      pod opiek? lekarza, zanim ust?pi?y k?opoty ze wzrokiem i oddychaniem. Po
      wyzdrowieniu z?o?y? raport na temat nieszcz??liwego przypadku, który
      zainteresowa? niemieckie w?adze wojskowe. Natychmiast sprowadzono dr
      Schradera na podberli?ski poligon i kazano mu zademonstrowa? dzia?anie
      nowego preparatu, nazwanego tabunem, na zwierz?tach. Kropelki cieczy,
      bezbarwnej i bez zapachu przenika?y przez skór? koni i krów i zabi?y je w
      ci?gu 30 minut. Dr Schrader zosta? przeniesiony do tajnego laboratorium na
      pó?nocy Niemiec, aby tam pracowa? nad nowymi ?rodkami bojowymi. Poczyni?
      szybkie post?py i po kilku miesi?cach poszukiwa?, prawdopodobnie w 1937
      roku, wynalaz? jeszcze silniejszy ?rodek, który od pierwszej litery jego
      nazwiska i nazwisk pozosta?ych naukowców nazwano "sarinem". Jedna
      tysi?czna grama tego gazu, który przedostawa? si? do uk?adu oddechowego,
      powodowa?a ?mier? w ci?gu 30 minut. Hitler, który poszukiwa? broni masowej
      zag?ady, nakaza? natychmiast, aby w rejonie oddalonym od wi?kszych skupisk
      ludzkich wybudowano zak?ady zdolne produkowa? tysi?c ton nowego gazu na
      miesi?c. Wkrótce ich wydajno?? zwi?kszono do trzech tysi?cy ton na
      miesi?c.

      Do momentu wybuchu wojny wywiad brytyjski nie wiedzia? nic o nowym gazie,
      lecz zwróci? uwag? na to, ?e Niemcy zacz?li kupowa? na ?wiatowych rynkach
      du?e ilo?ci silnie truj?cego arsenu, co mog?oby wskazywa?, ?e przyst?pili
      do produkcji bojowych ?rodków zawieraj?cych ten pierwiastek.

      Zagro?enie dla brytyjskich miast wzros?o w sierpniu 1940 r., gdy
      niemieckie samoloty zacz??y bombardowania. Ka?dy nalot móg? by? nalotem
      gazowym. Premier Winston Churchill, ?wiadom tego niebezpiecze?stwa, wyda?
      polecenie przyspieszenia produkcji gazu. Uwa?a?, ?e jedyn? obron? b?dzie
      odwet. Mówi? na tajnym posiedzeniu rz?du:
        Churchill: Wszystko musi by? doprowadzone do najwy?szego stopnia
        gotowo?ci, lecz u?ycie musi by? starannie rozwa?one przez rz?d. Nie
        mo?emy stan?? bezradni wobec niemieckiej gro?by, a wiemy ju?, do czego
        zdolny jest nazizm.
      Zgodnie z jego poleceniem produkcja broni chemicznej ros?a w b?yskawicznym
      tempie. Do ko?ca wojny brytyjskie zak?ady wytworzy?y blisko 3,5 mln
      pocisków artyleryjskich nape?nionym gazem, ponad 1,8 mln bomb lotniczych,
      40 tysi?cy ton gazu musztardowego i 14 tysi?cy ton fosgenu. Brytyjczycy
      byli gotowi do uderzenia odwetowego. Hitler nie wyda? jednak rozkazu ataku
      gazowego na brytyjskie miasta. Dlaczego? Powstrzymywa?a go ?wiadomo??
      odwetu.

      Jednak?e napi?cie nie opada?o. We wrze?niu 1943 roku, gdy wojska alianckie
      wyl?dowa?y na wybrze?u Pó?wyspu Apeni?skiego l?k przed chemicznym
      uderzeniem by? tak wielki, ?e Amerykanie zdecydowali si? wys?a? do Europy
      pojemniki z gazem. I wywo?ali tragedi?.

      W ko?cu pa?dziernika 1943 roku z portu w Baltimore wyszed? na Ocean statek
      handlowy SS "John Harvey", w ?adowniach którego z?o?ono pojemniki
      pomalowane na jaskrawozielony kolor. By?o w nich 100 ton p?ynnego gazu
      musztardowego. Miesi?c pó?niej statek dotar? do W?och i zacumowa? w porcie
      Bari. Rozkaz, jaki otrzyma? kapitan, nakazywa? oczekiwa? na roz?adunek.
      Dzie? pó?niej obok stan?? tankowiec. Opodal, ciasno ustawione jeden przy
      drugim, cumowa?y statki z zaopatrzeniem dla wojsk alianckich tocz?cych
      krwawe boje we W?oszech.

      W nocy 2 grudnia w porcie zawy?y syreny ostrzegaj?ce przed nalotem. Obrona
      przeciwlotnicza, nieprzygotowana i zaskoczona, nie zdo?a?a odp?dzi?
      niemieckich samolotów, które z pó?nocy nadlecia?y nad port. Pierwsze bomby
      trafi?y tankowiec. Si?a wybuchu eksploduj?cego paliwa lotniczego
      zmagazynowanego w jego zbiornikach by?a tak wielka, ?e uszkodzeniu uleg?y
      budynki po?o?one w odleg?o?ci a? 10 km od portu.

      P?omienie b?yskawicznie obj??y statek "John Harvey". Nie do?? tego! Jedna
      z bomb przebi?a cienki pok?ad transportowca i eksplodowa?a w?ród beczek z
      gazem. Strugi zabójczej cieczy sp?yn??y do wody, gdzie miesza?y si? z
      p?on?c? benzyn? i olejem. Tej nocy zgin??o 1000 ameryka?skich marynarzy.
      Wi?kszo?? z nich, cho? usz?a z p?omieni na tratwach lub w kamizelkach
      ratunkowych, umiera?a, dotykaj?c ?miertelnej substancji unosz?cej si? na
      wodzie lub wdychaj?c truj?ce opary. Na statku "John Harvey", który szybko
      pogr??y? si? w wodzie, zgin?? kapitan i oficer z oddzia?u chemicznego -
      jedyni, którzy wiedzieli, jaki ?adunek przewozi? ich statek. Nikt nawet
      nie domy?la? si?, jak niebezpieczna jest ciecz, która rozla?a si? po
      wodzie. Sanitariusze wyci?gaj?cy nieszcz??ników z wody sami padali
      ofiarami gazu. Truj?ca chmura, jaka szybko uformowa?a si? nad portem,
      zwiewana przez wiatr zacz??a przemieszcza? si? w kierunku miasta. Tysi?c
      osób zgin??o tam od wybuchów bomb. Setki innych pada?y na ziemi? dusz?c
      si?.

      Tamtej nocy gaz zebra? straszliwe ?niwo. Liczby ofiar nie poznamy nigdy.

      Tragedia w Bari nie odstraszy?a ?adnego z polityków od rozwa?ania planów
      u?ycia broni chemicznej.

      Winston Churchill gotów by? wyda? rozkaz ataku chemicznego na niemieckie
      miasta, gdyby Hitler uczyni? to pierwszy. Powiedzia?:
        Churchill: Jest absurdem zas?anianie si? moralno?ci?, która straci?a
        sens w czasie tej wojny; z drugiej strony bombardowanie otwartych miast
        uwa?ano kiedy? za zakazane, a teraz wszyscy to robi?.
      Wkrótce plany odwetu mia?y przybra? konkretn? form?. Sta?o si? to po tym,
      gdy w nocy z 13 na 14 czerwca 1944 roku spad? na Londyn pierwszy pocisk
      V-1. Trzy miesi?ce pó?niej, 8 wrze?nia 1944 roku, na londy?skiej ulicy
      eksplodowa?a pierwsza rakieta V-2. By?o oczywiste, ?e jest to pocz?tek
      nowego bombardowania, przed którym nie by?o obrony. Rakiety V-2 nie mo?na
      by?o str?ci?. A wywiad wykry?, ?e Niemcy planuj? nape?nianie g?owic rakiet
      gazem.

      W istocie genera? Hermann Ochser, szef wojsk chemicznych Wehrmachtu
      zaproponowa? wype?nienie g?owic pocisków i rakiet V-1 i V-2 tabunem i
      sarinem. Ka?dego dnia w Londynie mia?o wybucha? 250 chemicznych g?owic
      powoduj?c nieopisane ofiary w?ród ludno?ci.

      Churchill nakaza? opracowanie planu odwetowego. Powiedzia? do swoich
      doradców:
        Churchill: Macie sprawdzi? wojskowe efekty totalnego u?ycia gazu,
        g?ównie musztardowego, lub inne metody walki, które dotychczas nie by?y
        stosowane.



       By? ju? pó?ny wieczór, gdy w gabinecie premiera Churchilla stawi? si?
      Lord Hankey, przewodz?cy komitetowi nadzoruj?cemu dzia?alno?? tajnych
      s?u?b.
        Hankey: Panie premierze, niebezpiecze?stwo niemieckich ataków gazowych
        nie s?abnie, wi?c gotowi jeste?my do zrealizowania naszego planu
        odwetowego. Przewiduje on, ?e pierwszy nalot zostanie przeprowadzony za
        pomoc? bomb konwencjonalnych, aby wywo?a? panik? w?ród ludno?ci i zmusi?
        j? do opuszczenia domów. Nast?pnie uderzy?yby samoloty z bombami
        gazowymi. Zapasy gazu musztardowego, jakie przeznaczono do tej akcji,
        pozwalaj? na zaatakowanie 60 miast, za? fosgenu - 20 miast. Nie
        wykluczamy u?ycia broni bakteriologicznej, co mia?oby doprowadzi? do
        ca?kowitego zniszczenia ludno?ci w najwi?kszych niemieckich miastach.
      Jednak ?adna z walcz?cych stron nie u?y?a broni chemicznej. Wojna dobieg?a
      ko?ca.

      Za wojskami, które wkroczy?y na teren III Rzeszy, ze wschodu i z zachodu
      pod??a?y specjalne zespo?y. Ich zadaniem by?o poszukiwanie niemieckich
      naukowców, dokumentacji technicznej i nowej broni.

      W Raubkammer ko?o Munster Brytyjczycy odkryli magazyn pocisków
      artyleryjskich, na których namalowano bia?e, zielone i ?ó?te opaski. Co
      oznacza?y bia?e - Brytyjczycy wiedzieli. Nie mieli jednak poj?cia,
      dlaczego namalowano ?ó?te i zielone. Dopiero po kilku dniach odkryli, ?e
      te kolory oznacza?y tabun i sarin, gazy, o istnieniu których nie mieli
      poj?cia. Pociski z kolorowymi obwódkami, a tak?e dokumenty i schwytanych
      naukowców odes?ano do o?rodka chemicznego w Porton. W?ród nich by? zapewne
      prof. Karl Wimmer, który w obozie koncentracyjnym Natzweiler przeprowadza?
      eksperymenty na wi??niach. Zamordowa? w komorach gazowych setki ludzi, aby
      dok?adnie przebada?, jak ?rodki chemiczne niszcz? oczy, skór?, przepalaj?
      p?uca i powoduj? rozk?ad mózgu. Schwytany przez brytyjsk? ?andarmeri? nie
      stan?? przed s?dem - pewnego dnia po prostu znikn??. Jego wiedza by?a zbyt
      cenna, aby mo?na by?o wymierzy? mu sprawiedliwo??.

      Po drugiej stronie frontu, na Dolnym ?l?sku wojska radzieckie zaj??y
      podziemne fabryki: jedna znajdowa?a si? 60 km od Wroc?awia, druga w
      Falkenhagen. Produkowano tam 10 tys. ton gazów miesi?cznie. Rosjanom nie
      uda?o si? jednak schwyta? niemieckich naukowców zatrudnionych przy
      produkcji gazu.

      Wszystkie mocarstwa produkowa?y i produkuj? bro? chemiczn?. Jest to ju?
      bro? o wiele silniejsza, bardziej niebezpieczna od tej, któr? wymy?lano w
      czasie II wojny ?wiatowej. Ale nie z ich strony nadchodzi najwi?ksze
      zagro?enie dla ?wiata. Gaz sta? si? najgro?niejsz? broni? dyktatorów
      nowego wieku.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
Sensacje XX Wieku - sensacjexxwieku.y5y.pl spacer.png, 0 kB
statystyka